W Kalifornii rozwodzący się rodzice małoletnich dzieci nie mogą nawet liczyć na wyznaczenie terminu rozprawy rozwodowej, dopóki nie spróbują rozwiązać swych problemów ugodowo na drodze mediacji. W Polsce wciąż jest to pobożne życzenie,
- Czegoś nam brak i do końca nie wiemy czego. Nie mamy o czym rozmawiać, albo nie czujemy wsparcia, często zainteresowania. Nie ma w nas radości, energii. Jest za to smutek, przygnębienie. Niskie fale. Ale także lęk, że jest się samym - to zagrażające. Poczucie, że czuję się samotna w związku, to czubeczek góry lodowej.
Gdy kolejny związek nie satysfakcjonuje cię z tego samego powodu. Zastanów się co sprawia, że ciągle wybierasz takiego samego mężczyznę. Nieważne, czy trafia ci się nieodpowiedzialny Piotruś Pan, dominujący mentor czy uwodziciel, który zdradzi. Ważne jest jakie twoje nieuświadomione potrzeby się za tym kryją. Jakie twoje ograniczenia za tym stoją. One są istotne. Gdy je odkryjesz, nie trafisz już na tego samego faceta. Wywiad z psychoterapeutką Małgorzatą Szczepańską.
Dla mężczyzny sercem jest świat, dla kobiety - serce światem
Dla kobiet istotnym elementem własnego "ja" są inni ludzie (jestem córką Magdy) oraz cechy i umiejętności sprzyjające budowaniu relacji. Mężczyźni widzą siebie jako niepowtarzalnych, skłonnych i zdolnych do samodzielnych działań (jestem inteligentny, pewny siebie).
Umieć być samemu, znaczy stać się kimś emocjonalnie niezależnym, kimś kto wie, co w związkach z dorosłymi ludźmi jest możliwe, a co nie. Jest taka mądra rada, dotycząca samotności: zanim zdecydujesz się być z kimś - naucz się być sam. Umieć być samemu, znaczy stać się kimś emocjonalnie niezależnym, kimś kto wie, co w związkach z dorosłymi ludźmi jest możliwe, a co nie.
Niektórzy uważają, że prawdziwa miłość jest burzliwa - i że to właśnie dowodzi jej siły. Inni mylą miłość i intymność z wchłonięciem "ja", emocjonalnym zagarnięciem partnera. A jak jest naprawdę? - z mitami na temat miłości rozprawia się Renata Kaczyńsk-Maciejowska.
Kiedyś żyć bez siebie nie mogli, szaleńczo zakochani, dziś nie potrafią już żyć ze sobą, rozczarowani albo niemal obcy sobie. Małżonkowie po iluś tam latach. Namiętność trwa dwa, trzy lata, potem mija zmysłowy szał. Co wtedy pozostaje? Zamiast szukać nowych pożarów, można rozniecić ogień w dotychczasowym związku. Jak to zrobić?
Z Ewą Wojtyną, psychologiem i lekarzem, rozmawia Renata Mazurowska
Renata: Początki miłości zawsze są piękne, no ale o końcu związku nie da się niestety tego powiedzieć. Cierpimy, często nawet fizycznie, jest nam źle. Dlaczego?